Fabryka papirusu...
Cyperus papyrus, to roślina rosnąca w delcie Nilu, służąca, w starożytnym Egipcie, za materiał pisarski.
Dziś, cieszy się szczególnym zachwytem, przede wszystkim, turystów, którzy potrafią zapłacić nawet 200 $
za wyrób. Podczas rejsu statkiem Amro zabrał nas do fabryki papirusu...

tam, po poczęstunku herbatką z hibiskusa
prezentowano nam technikę produkcji papirusowych wyrobów...
Najpierw moczy się pokrojone łodygi rośliny...

później kroi na cienkie i jak najszersze paski a następnie układa, tak aby po wyschnięciu tworzyły spójny arkusz.

Dziś można kupić różne rodzaje papirusów, różniące się strukturą i jaskrawością powierzchni, są nawet takie, których malowidła świecą w ciemności
... a propos motywów, większość stanowią motywy sylwetek faraonów oraz takie, które bezpośrednio nawiązują do starożytności, są również i takie, które ozdobione są postaciami religii chrześcijańskiej... do wyboru do koloru... tak też jest z cenami... w fabryce są nieco wyższe, za to klienci dostają certyfikat o ich autentyczności... (podróbek jest mnóstwo, szczególnie na bazarach).
Podróbki to w większości zwoje bananowe, które (i tutaj UWAGA!!!) różnią się: elastycznością (fałszywki się łamią i kruszą, natomiast papirus można zginać i się zwyczajnie odkształci) oraz pokryciem farby (na papirusie się rozmazuje po potarciu kciukiem). Różnica jest zasadnicza również w cenie. Za zwój bananowca można zapłacić nawet poniżej 5$ (za arkusz A4), natomiast za oryginał wydatek przekracza 20 a nierzadko i 30$ (za arkusz A4)...
Aha
, w fabryce nie można było fotografować... 
Udanych zakupów 
Pozdrawiamy!!!!!!!!!!!
<M&C>