W tym miejscu chcielibyśmy się podzielić wrażeniami z pobytu w hotelach oraz na statku... 
Wybraliśmy wycieczkę objazdową. Biuro podróży, przy podpisywaniu umowy, gwarantowało nam jedynie standard za który zapłaciliśmy (oferta dotyczyła hoteli i statku pięciogwazdkowych), hotel - fortuna, czyli los i rezydenci na miejscu mieli decydować,w jakich hotelach będziemy spędzać najbliższe dni.
I tak, po wylądowaniu w Hurghadzie (ok. 1.00 ) okazało się że jedziemy do hotelu Serenity Makadi Heights (1). Hotel znajdował się ok. 30 min. od lotniska, zaś 30 km od Sakkali (dzielnica Hurghady) i był ostatnim w całym szeregu nowopowstających w tym rejonie (Makadi Bay). Fauna i flora, jeszcze nie zniszczona przez turystów i cywilizację, dzięki czemu hotel mógł się pochwalić przepiękną rafą koralową.

Okolica, jak widać cicha i spokojna, z dala od hałasu ulicznych sprzedawców i kierowców (czego nie da się opisać, trzeba to usłyszeć
), jednocześnie niesprzyjająca zwiedzaniu centrum nocą, troszkę daleko i dojazdy... (taksówkom poświęcimy odrębne miejsce). Po chwilowym wypoczynku w Serenity (1) udaliśmy się w konwoju autobusów na zwiedzanie świątyni w Karnaku, a następnie zostaliśmy zakwaterowani na statku (2), wsiedliśmy w Luksorze i płynęliśmy do Asuanu. Rejs trwał od poniedziałku do piątku.

Następnie, w piątek o 20.00 wsiedliśmy do pociągu i po około 14 godzinach jazdy (spędzonych w bardzo doborowym towarzystwie) przybyliśmy do Kairu... w sobotę zwiedzaliśmy świątynie koptyjskie i meczety, noc spędziliśmy w hotelu Middle West w Gizie (4), niedziela zarezerwowana była na cuda starożytności: piramidy i Sfinksa
.

Późnym popołudniem wracaliśmy do Hurghady i dopiero przed hotelami wiadomo było kto, gdzie zostaje... Trafiliśmy do hotelu Pyramisa Blue Lagoon (3)... już dużo bliżej centrum (ok. 6 km), niestety nie było bezpośredniego dostępu do Morza...
Poniżej znajdują się bardziej szczegółowe informacje o każdym hotelu z osobna...
Dla Nas fortuna była niezwykle ciekawa i łaskawa... trafiliśmy na naprawdę porządne hotele, czyste, z pysznym jedzeniem, do statku też nie mieliśmy zastrzeżeń, to dzięki wycieczce objazdowej mogliśmy poznać tak wiele miejsc. Oczywiście zawsze istnieje możliwość dopłaty, jeszcze przed wylotem, i zarezerwowania konkretnego - ulubionego hotelu, ale hotelom o wysokim standardzie nie można w zasadzie nic zarzucić (pomijając fakt, że niektórym naszym rodakom nijak nie idzie dogodzić - ale o tym przy innej okazji
)
<M&C>