Perfumy, perfumerie zapachy...
Mieliśmy przyjemność odwiedzić kilka perfumierii... Do pierwszej z nich, znajdującej się zaraz obok Sfinksa, w Gizie, zaprowadził nas Amro :) Cała grupa została ugoszczona kawą z cynamonem
(mmmmm) i herbatką z hibiskusa... standard jeśli chodzi o gościnność (tym napojem witano nas również w kolejnych dwu perfumeriach, u jubilera, oraz w sklepie z fajkami wodnymi :), generalnie bardzo chętnie sprzedawcy podają swym potencjalnym klientom ten napój, może być w postaci gorącej herbatki bądź orzeźwiającego napoju), nie warto odmawiać... nigdzie na świecie nie smakuje tak, jak w Egipcie
, zresztą Egipcjanie nie rządają w zamian za kilka chwil dyskusji przy herbatce, zakupów... nie musicie się martwić... jeśli wchodzicie do sklepu to wcale nie trzeba nic kupować, są natarczywi, to fakt, ale nie wciskają nic na siłę :)... ale do tematu!! Perfumeria w Gizie wyglądała tak:
byliśmy także w perfumerii, znajdującej się na terenie hotelu: Pyramisa Blue Lagoon...

to właśnie tam zaopatrzyliśmy się w olejki zapachowe: Habiba i Kwiat Lotosu oraz Camel Foot i Hugo Boss, zapachów było mnóstwo... po 2 minutach, żeby cokolwiek jeszcze poczuć wąchaliśmy świeżo zmieloną kawę...

(Na zdjęciu: Naczynia z olejkami i esencjami, pusta szklaneczka po herbatce :), flakonik oraz czerwony kubek z mieloną kawą)
aha... do perfum flakoniki były za darmo :) niestety nie te najpiękniejsze...

Ważne: W perfumeriach dostępne są esencje i olejki... te pierwsze są zdecydowanie bardziej trwałe, mniej tłuste i ciut droższe. Ceny przedstawiają się wszędzie bardzo podobnie, my zapłaciliśmy za 30ml - 15$, przy większych zakupach zawsze możecie liczyć na rabaty 
Aha, jeśli macie jakieś ulubione perfumy zachodnich producentów to można kupić ich egipskie odpowiedniki i zaufajcie nam... niewiele różnią się od oryginału... choćby takie jak jadore, hugo boss, kenzo, celine dion itd. są prawdopodobnie wszystkie :)
Pozdrawiamy... i...
ŻYCZYMY UDANYCH ZAKUPÓW!!! 
<M&C>